zobaczyć słońce

Z cyklu: (bez)senne refleksje zasłaniam twarz październikowymi liśćmi smaganymi przez wiatr (bez)nadziei łóżko to najlepszy przyjaciel gdy miłość spływa kroplami żalu zamknięta na cztery spusty kołyszę myśli…… Read more „zobaczyć słońce”

trucizna

Z cyklu: (bez)senne refleksje znalazłam za skórą słabnący oddech tamtego wieczoru ktoś go reanimował by znów zatruwał codzienność choć to słodka trucizna smutki i żale parują domagając…… Read more „trucizna”

bez kolorów

przerysowałam kształty nocyby w pamięci pozostałzarys szczęściana wypadek gdybymmiała jeszcze kiedyśje spotkać poznałam wszystkie koloryktóre nie pasowałydo palety słówze starych listów gdzie bursztynowy odcień włosówoznaczał niewinność i…… Read more „bez kolorów”