pełnia księżyca

nienasycona
roztrwoniłam twoje szepty
w przedbiegach
i wciąż pragnęłam więcej
pozwól poczuć
miękkość cumulusów
w twoich ramionach
dotknąć
jedwabnych strun wrażliwości
niczym czarodziejską różdżką
zostań
bądź moją gwiazdą
i pokaż mi drogę
poprowadź stęsknione dłonie
w twoje progi
chcę byśmy razem oglądali
pełnię księżyca

(13.07.2012)

Reklamy

5 uwag do wpisu “pełnia księżyca

  1. Witam,
    ten wiersz jest cudowny! Bardzo mi się podoba!
    Pozdrawiam serdecznie!
    + zapraszam do mnie, dopiero zaczynam, ale pisze już od paru lat, przydałaby się szczera opinia. Dziękuję.

    Polubienie

  2. Wiersze można pisać. Można je wypacać. Można ryć na własnej skórze. Są też takie, które można tylko spsocić – figlarnie, filuternie. To jeden z takich wierszy. Po trochu figiel, po trochu drogowskaz. Przyjemny.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s