Bez pożegnania

Myśli spętane ku tobie biegną,
niosąc ze sobą tęsknoty piękno,
kolejną łzą malowałam twą twarz,
oczekując błogo, co w zamian dasz.

Bukiety kwiatów, zachody słońca,
mówiłeś, że nic nie trwa bez końca.
Zabrałeś w drogę potop nadziei,
naszego losu nic już nie zmieni.

Dziś, znowu sama w okno spoglądam,
czekając na deszcz łaski od Boga,
niech spadnie na ziemię pierwsza kropla,
bez pożegnania odejść nie można.

(28.09.2012)

Reklamy

5 uwag do wpisu “Bez pożegnania

  1. porzucamy bliskich ludzi często jak żółte liście
    bez pytania porywem chwili z nudzeni dojrzałością
    zapominając że to ich zieleń dawała nam tyle życia
    – bo „miłość polega na tym aby dając innym samemu się bogacić”

    Polubienie

  2. Dziś, znowu sama w okno spoglądam,
    czekając na deszcz łaski od Boga,
    niech spadnie na ziemię pierwsza kropla,
    bez pożegnania odejść nie można

    – coś cudownego. Jeden z nielicznych wierszy, które się czyta i zatrzymuję na chwilę 🙂 Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s