Rozterki

mimo wszystko

mimowolnie odchodzisz
gestem pożegnania
budzisz łzę do życia

szarość puka do okien
niczym kropla deszczu
ona już wie

jestem sama

ze stanu obojętności
budzi mnie tylko
dźwięk budzika
i zapach kawy

pora wstać

iść przed siebie
z samotnością za rękę

(30.05.2014)

Reklamy

4 myśli na temat “mimo wszystko

  1. Wiersz po prostu dobry. A może to przez to, że najzwyczajniej w świecie trafia do mnie, trudno nazwać to inaczej? Samotność chyba w końcu każdemu jest choć troszkę znana… 🙂
    Pozdrawiam i zawiadamiam jednocześnie, że u mnie pojawił się nowy wpis, zapraszam.

    Polubienie

    1. Rzeczywiście, chyba każdy miał kiedyś z nią styczność, niemniej jednak cieszę się, że moje słowa trafiają do Czytelników 🙂 Również pozdrawiam, a na bloga oczywiście wpadnę 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s