Listy, czyli trochę prawdy, trochę fikcji

Nigdy nie hamuj bez potrzeby

Dopiero o zmierzchu zaczynam żyć, zaczynam kochać, wierzyć, ufać. Wtedy na chwilę przestaję jechać przez świat z nogą na hamulcu. Zatrzymam się kiedy nadejdzie odpowiedni czas, a wtedy nie będzie powrotów. Wciąż uczę się korzystać z darów wszystkich pór roku, uśmiechać, walczyć o to, co ważne. Czasem warto zaryzykować i schować lęk do kieszeni, pozwolić rzeczom dziać się. Co ma być to będzie, bez względu na to, czy jest dobre czy złe. Czas pogodzić się z przeszłością, wierzyć w przyszłość i być dla innych, tu i teraz, nie zapominając o sobie.

Każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób, każdy może wiele dać od siebie, lecz trzeba nauczyć się nie oczekiwać niczego w zamian, bo tylko wtedy dostajemy najwięcej, a co najważniejsze, są to podarunki najszczersze. Niech codzienność prowadzi nas przez cudowne, choć zwyczajne zdarzenia, czyniąc nas jedynymi w swoim rodzaju. Bądźmy sobą, nie zważając na kłody, które czasem toczą się pod naszymi nogami; przeskakujmy je z uśmiechem na twarzy, bądźmy inspiracją dla siebie i innych. Wierzę, że możemy tacy być.

(7.05.2017)

Reklamy

5 myśli na temat “Nigdy nie hamuj bez potrzeby

  1. … zawsze można zacząć od nowa być dla siebie, dla innych ciepłe spojrzenie. i zawsze można znaleźć czas, żeby nie mieszać się z przeszłością już tak jest, że za nami, i trudna… żeby nie mieć czasu dla powrotów. i odwagę, żeby bez hamulca. pozdr. j.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s