Przeplatane nadzieją

***(przemykam)

przemykam między
twoimi palcami
szukając dotyku
jestem niewidzialna dla oczu
ale wciąż żyję
w tobie

(28.06.2017)

Reklamy
Listy, czyli trochę prawdy, trochę fikcji

Życie przeplatane czekaniem

Po raz kolejny chciałam uratować resztki wygrzebane z popiołu. Miałam nadzieję, że chociaż trzymające mnie ostatnio przy życiu złudzenia, nie spłonęły doszczętnie. Nawet łzy bezsilności nie chcą już kapać z oczu. One też wysuszyły się na wiór. Nie przypuszczałam, że coś tak pięknego, można spalić. Sądziłam, że miłość jest skonstruowana z materiałów niepalnych. Coś, co wybucha nagłym płomieniem, nie może palić się w nieskończoność. Wszystko wskazuje na to, że minęły wieki, kolejne lata zataczają kręgi, pozostawiając jedynie na znajomych twarzach znaki mijającego czasu. Tylko ja wciąż jestem taka sama, i niestety, nie jest to znak młodości. Młoda może na zewnątrz, lecz stara w środku. Stara i pozbawiona tego, co w życiu najpiękniejsze. Marzeń. Mówią, że nie można ich nikomu odebrać, a jednak mnie odebrano. Siedzę sobie cichutko, jak mysz pod miotłą i czekam. Być może ktoś zauważy brak dawnych iskierek w oczach i pomoże mi odzyskać to, co straciłam, pomoże zawrócić czas i odmłodzić moją obolałą głowę, uwolni od rozterek…

(26.06.2017)

Listy, czyli trochę prawdy, trochę fikcji

Wszystko ma sens, trzeba tylko umieć czytać.

Nie reaguję już na wyuczone spojrzenia, ale czasami potykam się pod ich ciężarem. Wszystko staje się cięższe, choć jestem mocna; dźwigam przecież swoje przeznaczenie na plecach. Nikt nie może mi pomóc, bo to moja droga. Tylko moja. Na wielu zakrętach spotykam ludzi, którzy towarzyszą mi przez jakiś czas, lecz każdy w końcu idzie po swoje. Ja też. Nie mam mapy, nie widzę żadnych drogowskazów, po omacku kieruję się przed siebie, nie raz zastanawiając się, czy obrana ścieżka jest tą właściwą. Najgorsze jest to, że nikt nie potrafi mnie uspokoić i powiedzieć idziesz w dobrym kierunku. Może inni też mają takie dylematy? Wiem jedno, prędzej czy później wszyscy dowiemy się, czy właściwie zinterpretowaliśmy znaki, jakie zsyła nam Bóg i wypełniliśmy to, co dla nas przygotował.

(20.06.2017)